GotLink.pl meble do sypialni galician Toner (cyan) do CLP-500x/550x (wydajność 5000 stro bilety autokarowe Emocje człowieka

pan doktor Andrzej Olechowski, który właśnie w przedświąteczny poniedziałek oficjalnie zgłosił zamiar kandydowania w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Przypominam tedy, że wśród niezliczonych zalet pana doktora Olechowskiego, zalet "fizjologicznych i innych" jest również i ta, że w przeszłości był on Tajnym Współpracownikiem sławnego "wywiadu gospodarczego". Dodajmy, że nigdy nie twierdził, że stało się to "bez jego wiedzy i zgody", jak utrzymywał na przykład JE abp Henryk Muszyński, który właśnie objął godność Prymasa Polski po JEm Józefie kardynale Glempie. Okazuje się tedy, że chociaż

Jacy tam znowu "Niemcy"! Nie żadni "Niemcy", tylko przedstawiciele wymarłego już dzisiaj, wojowniczego narodu "Nazistów", którzy nawet nazistowskim językiem mówili i wspomniany napis w tym właśnie języku sporządzili. Więc "Naziści" umieścili ten napis nad bramą wejściową do oświęcimskiego obozu tuż obok wartowni, którą kiedyś zajmowała nazistowska załoga, no a teraz - zatrudnieni przez Muzeum wartownicy. Brama ta, podobnie jak inne miejsca, jest całodobowo monitorowana, ale - jak wiadomo choćby ze sprawy zabójstwa Krzysztofa Olewnika - jak trzeba, to i w całodobowo monitorowanych celach skazańcy

sobą, że gdyby wojsko niemieckie było takie jak polskie, to dawno by zwyciężyli Sowietów i pobili aliantów.  To POLSKI WYWIAD potrafił złamać ENIGMĘ, a nie żaden inny. Polska w lecie 1939 roku dała maszynę naszym aliantom, Francji i Anglii, do rozszyfrowywania kodów niemieckich. Niemcy do końca wojny byli pewni, że ich ENIGMA nie może być w żadnym wypadku złamana. To MY, POLACY, byliśmy lepsi od Niemców i aliantów, potrafiąc złamać ENIGMĘ od samego początku działań wojennych.  Polska NIE OTRZYMAŁA ŻADNEJ POMOCY, podobnej danej Niemcom, Francji i innym państwom. Pomimo to, zupełnie

i utratę naszych ziem wschodnich. Teraz nawet nie dają nam ekwipunku i musimy za wszystko płacić z kieszeni naszych POLSKICH podatników. To jest wyzysk, a władze niby to "polskie" na to pozwalają, ze szkodą dla Narodu Polskiego.  Niemcy i inni popierali PRL, reżym, który był NARZUCONY, A NIE DEMOKRATYCZNIE WYBRANY. Przyznano temu narzuconemu okupantowi różne kredyty, które obecnie Naród Polski NIESŁUSZNIE spłaca. Te kredyty nie były wykorzystane dla Narodu Polskiego, a tylko barbarzyński system gdzieś je zaprzepaścił.  Polska międzywojenna, BEZ POŻYCZEK CZY POMOCY, potrafiła,

brak wiedzy i zgody nie stanowi żadnej przeszkody przy obejmowaniu w Polsce najwyższych godności, to jednak stałość przekonań doktora Olechowskiego też zasługuje jeśli nawet nie na pochwałę, to przynajmniej na zauważenie, niczym stałość sławnego Regulusa. Do sprawy tej zapewne będziemy jeszcze wielokrotnie wracali, ponieważ objawienie przez doktora Olechowskiego decyzji kandydowania na prezydenta, bo "tak dalej być nie może", pozostaje w niejakim związku z pragnieniem premiera Tuska, by poprzez zmianę konstytucji pozbawić prezydenta nawet tych iluzorycznych uprawnień, jakie teraz ma. Czyżby

a pokaźne nosy i kręcone czarne włosy niedwuznacznie wskazywały, że są obywatelami wprawdzie polskimi, ale wyznania mojżeszowego. Polscy żołnierze spychani byli z chodników na jezdnię. I nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko zniknęło. I czerwone sztandary, i transparenty, i bojówkarze z opaskami. Korekta granicy - Stoczek przypada Niemcom. Okazało się, że starsi bracia w wierze byli na bieżąco wydarzeń, wiedzieli, co będzie dla kogo, nawet o niespodziewanej korekcie dowiedzieli się od razu. Ta historia w ogóle nie znalazła odbicia  "w pieśni czy w powieści". Ja

którzy nam dzisiaj wpychają do mózgu tę eko-ulęgałkę, głośno rechotali na jakiekolwiek wzmianki religijnych tekstów o końcu świata, twierdząc, że to bujdy, ciemnota i opium dla mas. Dzisiaj ich świeckie opium ma "masom" smakować jak marcepany.  Tymczasem za całą tą tapetą kryje się zmurszała gęba XIX-wiecznych koncepcji konieczności przetrzebienia rodzaju ludzkiego; zboczone przekonanie, że nas tu jest tyle, iż Ziemia nie daje rady. Trzeba więc ograniczyć liczbę ludzi, "przyciąć" lekko stado, najlepiej higienicznie masowo usuwając tych jeszcze nienarodzonych. Takim mniejszym stadem łatwiej

nieruchomościami urządzili sobie szczęśliwe życie, nie tylko stanowczo się temu sprzeciwili, ale nawet pozbawili pana Piskorskiego zaszczytu przewodzenia tej sławnej partii. Jeśli zatem w tych niesprzyjających okolicznościach przyrody pan dr Olechowski jednak swoją kandydaturę wystawi, to nieomylny to znak, iż na swej drodze musiał spotkać hojnego sponsora. Po Warszawie krążą w związku z tym fałszywe pogłoski, że może to być sam "filantrop", czyli Jerzy Soros we własnej osobie.  Tego wykluczyć nie można, bo przecież "filantrop", za pośrednictwem sponsorowanych przez siebie fundacji, penetruje

czego Polska nie była w stanie zrobić. Tutaj też jest łgarstwo, tak Niemców, jak i  naszych "przyjaciół". Niemcy po II wojnie światowej NIE ZAPŁACILI ani grosza odszkodowań. Dobra zrabowane w Polsce zostały w Niemczech. Niemcy dostali niesamowicie wielką pomoc finansową w ciągu wielu lat, aby "pokazać" Sowietom, że na Zachodzie jest lepiej. Przypomnijmy sobie także darowaną pomoc Berlinowi. Warszawa nie dostała ani ćwierci grosza i pomimo komunizmu, potrafiła odbudować się POLSKIMI rękoma. Tego Niemcy nie potrafili uczynić.  U Niemców, co jest ważne, to "befel" - rozkaz. Osioł