konkluzja, że wszystkie one i większość ich rodziców urodzili się tu, w Kanadzie. Jesteśmy świadkami, gdy trzecie emigranckie pokolenie kultywuje polską mowę, polskie zwyczaje i kulturę. To jest niezwykłe i cudowne! Bo przecież jeszcze niedawno powojenni emigranci wstydzili się polskiego języka, którego nie nauczyli swych dzieci, a te z kolei nie przekazały polskiej kultury swym potomkom. Jakże częsty jest obrazek, gdy dziadek z wnukiem (a nierzadko również i swym synem czy córką) może porozumieć się tylko po angielsku, ale szczyci się swym patriotyzmem w postaci rzędu odznaczeń na piersi.
rzucane przeciwko Polsce jako Narodowi, który nie potrafi zorganizować się, rządzić, iść do przodu, są pozbawione wszelkiej podstawy. Żaden naród nie potrafił stworzyć PODZIEMNEGO PAŃSTWA ANI RUCHU SOLIDARNOŚCI. Tylko MY, POLACY, potrafimy to zrobić, właśnie dzięki naszym talentom organizacyjnym, patriotycznym i administracyjnym. Popatrzmy się na nasz i innych historię. Absolutyzm królów był prawdziwą dyktaturą. W Polsce król nie był absolutnym władcą. Były dawane przywileje, które ukracały władzę królewską, i były to rządy parlamentarne. W jakim kraju, w ówczesnych epokach, można
i ma pierwszeństwo przy podziale reszty majątku. Jeżeli zmarły był stanu wolnego i nie miał dzieci, wnuków i prawnuków, to następni w kolejności dziedziczą jego rodzice, potem rodzeństwo, potem bratankowie i bratanice, siostrzeńcy i siostrzenice, a potem dalsi krewni w zależności od stopnia pokrewieństwa. Warto pamiętać o paru rzeczach. Po pierwsze, w wyżej opisanym schemacie małżonkiem są tylko osoby, z którymi zmarły był w formalnym związku małżeńskim. Partnerzy nieformalni nie mają w Ontario żadnych automatycznych praw do spadku, ale mogą czasami kwestionować testament jako
to widział, by odbierać senatorowi immunitet na podstawie publikacji prasowych. W tej sytuacji na konferencji prasowej pan Kwiatkowski, który stanowisko ministra sprawiedliwości odziedziczył po Andrzeju Czumie, oświadczył, że tę sprawę zastrzegł sobie do osobistego komentowania, po czym dodał, że z uwagi na dobro śledztwa żadnych komentarzy nie będzie. Inni jednak nie byli tak powściągliwi i przodująca w pracy operacyjnej oraz wyszkoleniu bojowym i politycznym pani red. Monika Olejnik podczas audycji z udziałem posła Ryszarda Kalisza ustaliła, że pan senator Piesiewicz musiał paść ofiarą "pigułki
a pokaźne nosy i kręcone czarne włosy niedwuznacznie wskazywały, że są obywatelami wprawdzie polskimi, ale wyznania mojżeszowego. Polscy żołnierze spychani byli z chodników na jezdnię. I nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko zniknęło. I czerwone sztandary, i transparenty, i bojówkarze z opaskami. Korekta granicy - Stoczek przypada Niemcom. Okazało się, że starsi bracia w wierze byli na bieżąco wydarzeń, wiedzieli, co będzie dla kogo, nawet o niespodziewanej korekcie dowiedzieli się od razu. Ta historia w ogóle nie znalazła odbicia "w pieśni czy w powieści". Ja
którzy nam dzisiaj wpychają do mózgu tę eko-ulęgałkę, głośno rechotali na jakiekolwiek wzmianki religijnych tekstów o końcu świata, twierdząc, że to bujdy, ciemnota i opium dla mas. Dzisiaj ich świeckie opium ma "masom" smakować jak marcepany. Tymczasem za całą tą tapetą kryje się zmurszała gęba XIX-wiecznych koncepcji konieczności przetrzebienia rodzaju ludzkiego; zboczone przekonanie, że nas tu jest tyle, iż Ziemia nie daje rady. Trzeba więc ograniczyć liczbę ludzi, "przyciąć" lekko stado, najlepiej higienicznie masowo usuwając tych jeszcze nienarodzonych. Takim mniejszym stadem łatwiej
nieruchomościami urządzili sobie szczęśliwe życie, nie tylko stanowczo się temu sprzeciwili, ale nawet pozbawili pana Piskorskiego zaszczytu przewodzenia tej sławnej partii. Jeśli zatem w tych niesprzyjających okolicznościach przyrody pan dr Olechowski jednak swoją kandydaturę wystawi, to nieomylny to znak, iż na swej drodze musiał spotkać hojnego sponsora. Po Warszawie krążą w związku z tym fałszywe pogłoski, że może to być sam "filantrop", czyli Jerzy Soros we własnej osobie. Tego wykluczyć nie można, bo przecież "filantrop", za pośrednictwem sponsorowanych przez siebie fundacji, penetruje
czego Polska nie była w stanie zrobić. Tutaj też jest łgarstwo, tak Niemców, jak i naszych "przyjaciół". Niemcy po II wojnie światowej NIE ZAPŁACILI ani grosza odszkodowań. Dobra zrabowane w Polsce zostały w Niemczech. Niemcy dostali niesamowicie wielką pomoc finansową w ciągu wielu lat, aby "pokazać" Sowietom, że na Zachodzie jest lepiej. Przypomnijmy sobie także darowaną pomoc Berlinowi. Warszawa nie dostała ani ćwierci grosza i pomimo komunizmu, potrafiła odbudować się POLSKIMI rękoma. Tego Niemcy nie potrafili uczynić. U Niemców, co jest ważne, to "befel" - rozkaz. Osioł