pan doktor Andrzej Olechowski, który właśnie w przedświąteczny poniedziałek oficjalnie zgłosił zamiar kandydowania w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Przypominam tedy, że wśród niezliczonych zalet pana doktora Olechowskiego, zalet "fizjologicznych i innych" jest również i ta, że w przeszłości był on Tajnym Współpracownikiem sławnego "wywiadu gospodarczego". Dodajmy, że nigdy nie twierdził, że stało się to "bez jego wiedzy i zgody", jak utrzymywał na przykład JE abp Henryk Muszyński, który właśnie objął godność Prymasa Polski po JEm Józefie kardynale Glempie. Okazuje się tedy, że chociaż
kierowców - cz. Relacje powypadkowych kierowców - cz. $3,50 za każdy zamówiony egzemplarz. Wysyłka wyłącznie First Class Mail. Internetowa edycja, to tylko niektóre materiały publikowane w "Gońcu" - w sieci www nie ukazuje się pełna wersja naszego tygodnika wydawanego w objętość 56 stron formatu gazetowego. No, nareszcie jakiś sukces, i to na skalę międzynarodową; ach, co ja mówię, jaką tam "międzynarodową". Sukces jest na skalę wszechświatową! Zaczęło się od tego, że pewnej nocy, gdzieś tak między 3 a 5 nad ranem, nieznani sprawcy skradli ramę z napisem "Arbeit macht frei", jaki Niem.
chcenia, jakie czuć na politycznych salonach, na razie nie da się tych rzeczy zmienić ustawą. Ludzie Zachodu odnieśli sukces, ponieważ żyli według rozsądnych zasad (przykazań) i nauczyli się dostosowywać do otoczenia. Niestety, ten sukces uderzył im po zwojach; człowiek nabrał woli mocy; zaczęło mu się wydawać, że może sobie pozwolić na zmianę całego środowiska, jął sprowadzać deszcze i zawracać bieg rzek. Efektem tego myślenia są psy dingo w Australii, wysychanie Jeziora Aralskiego i pustynnienie połaci żyznych niegdyś terenów. Zawsze jak zaczynaliśmy gmerać przy rzeczach, o których wydawało
i ma pierwszeństwo przy podziale reszty majątku. Jeżeli zmarły był stanu wolnego i nie miał dzieci, wnuków i prawnuków, to następni w kolejności dziedziczą jego rodzice, potem rodzeństwo, potem bratankowie i bratanice, siostrzeńcy i siostrzenice, a potem dalsi krewni w zależności od stopnia pokrewieństwa. Warto pamiętać o paru rzeczach. Po pierwsze, w wyżej opisanym schemacie małżonkiem są tylko osoby, z którymi zmarły był w formalnym związku małżeńskim. Partnerzy nieformalni nie mają w Ontario żadnych automatycznych praw do spadku, ale mogą czasami kwestionować testament jako
stworzenia, rozpościera się bowiem teatr ludzkiej pychy i próżności. Mijający rok przyniósł kolejną odsłonę tej komedii. Globalne myślenie nabrało tempa i jesteśmy świadkami kolejnej próby nastawania na wolność ludzką, tym razem ubranej w XXI-wieczny kostium, już nie tyle walki o internacjonalne szczęście proletariatu, jak komunizm, czy majstrowanie czystej rasy, jak niemiecki hitleryzm, lecz przystrojonej w szacowne szaty ZATROSKANIA o los planety. Do ponadnarodowej władzy doszła grupa macherów, którzy wiedzą "jak uratować człowieka przed nim samymi" i zbawić w doczesnej szczęśliwości.
ta nie miała dzieci. Jeżeli zmarły posiadał dzieci, to małżonek otrzymuje pierwsze 200 tysięcy dolarów ze spadku, a pozostałą częścią dzieli się z dziećmi. Jaka jest proporcja tego podziału, zależy od liczby dzieci, ale prawo zawsze faworyzuje małżonka. Jeżeli majątek zmarłej osoby wynosił 200 tysięcy dolarów lub mniej, to dzieci nie dostają nic. W przypadku, w którym zmarła osoba nie miała pozostających przy życiu dzieci, ale miała np. wnuki i prawnuki, zasady podziału majątku są jeszcze bardziej skomplikowane, ale zawsze małżonek uprawniony jest do pierwszych 200 tysięcy dolarów
dependants (tylko prawnik może udzielić dokładniejszych informacji w tej kwestii na podstawie dogłębnej analizy zaistniałych okoliczności). Natomiast mąż lub żona mogą automatycznie odziedziczyć majątek, nawet jeżeli od wielu lat byli w separacji ze zmarłym, o ile formalnie spisana umowa separacyjna nie rozwiązała sprawy dziedziczenia. Majątek po zmarłym dziedziczą jedynie osoby, z którymi był on (lub ona) bezpośrednio spokrewniony. Krewni przez małżeństwo nie mają żadnych praw do spadku, nawet jeżeli pozostawali ze zmarłym w bliskim związku emocjonalnym albo opiekowali się nim w potrzebie.
nieruchomościami urządzili sobie szczęśliwe życie, nie tylko stanowczo się temu sprzeciwili, ale nawet pozbawili pana Piskorskiego zaszczytu przewodzenia tej sławnej partii. Jeśli zatem w tych niesprzyjających okolicznościach przyrody pan dr Olechowski jednak swoją kandydaturę wystawi, to nieomylny to znak, iż na swej drodze musiał spotkać hojnego sponsora. Po Warszawie krążą w związku z tym fałszywe pogłoski, że może to być sam "filantrop", czyli Jerzy Soros we własnej osobie. Tego wykluczyć nie można, bo przecież "filantrop", za pośrednictwem sponsorowanych przez siebie fundacji, penetruje
czego Polska nie była w stanie zrobić. Tutaj też jest łgarstwo, tak Niemców, jak i naszych "przyjaciół". Niemcy po II wojnie światowej NIE ZAPŁACILI ani grosza odszkodowań. Dobra zrabowane w Polsce zostały w Niemczech. Niemcy dostali niesamowicie wielką pomoc finansową w ciągu wielu lat, aby "pokazać" Sowietom, że na Zachodzie jest lepiej. Przypomnijmy sobie także darowaną pomoc Berlinowi. Warszawa nie dostała ani ćwierci grosza i pomimo komunizmu, potrafiła odbudować się POLSKIMI rękoma. Tego Niemcy nie potrafili uczynić. U Niemców, co jest ważne, to "befel" - rozkaz. Osioł